Robert Socha – Nie chodziło o okup

Robert Socha
„Nie chodziło o okup. Kupisy porwania Krzysztofa Olewnika”
Wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2010
ISBN 978-83-7386-399-6, Wydanie I
Format: 135 x 200 mm, 224 strony, oprawa miękka
cena detaliczna: 29,90 zł
data premiery: październik 2010

Porwanie Krzysztofa Olewnika to – jak zapewniają fachowcy – najbardziej tajemnicze porwanie w historii polskiej kryminalistyki. Porwanie, które odbiega od wszelkich schematów. Jeszcze nigdy porywacze tak często nie kontaktowali się z rodziną. Nigdy nie zwlekali tak długo z podjęciem okupu. Nigdy nie przetrzymywali tak długo porwanego. Nigdy – co najbardziej przerażające – policja i prokuratura nie były tak zadziwiająco nieudolne. Przez tę sprawę ministrowie tracili stanowiska, a gangsterzy niemal seryjnie umierali w aresztach.


Robert Socha zajmował się sprawą porwania Krzysztofa Olewnika przez pięć lat, od 2005 roku do sierpnia 2010. W 2005 r. Krzysztof Olewnik już nie żył; zamordowano go w 2003 r., po dwóch latach, które spędził przykuty łańcuchem do ściany. Umarł, mimo że rodzina zapłaciła za niego 300 tys. euro okupu. Zdaniem Włodzimierza Olewnika (ojca Krzysztofa), z którym Robert Socha wielokrotnie rozmawiał, okup był tylko uboczną gratyfikacją dla gangsterów, którzy w pierwszym rzędzie działali na zlecenie skorumpowanych polityków SLD, zmierzających do przejęcia dobrze prosperujących zakładów przetwórstwa mięsnego Włodzimierza Olewnika. Celu tego baronowie SLD nie osiągnęli. Karą dla ojca miała być właśnie śmierć syna. Książkę Roberta Sochy czyta się jak typowy dreszczowiec polityczno-kryminalny, mimo, że jest to gatunkowo literatura faktu. Sprawa Olewników jest cały czas „aferą w toku”. Niebawem specjalna sejmowa Komisja Śledcza ma przedstawić raport, finalizujący badania, dotyczące politycznych kulis uprowadzenia i śmierci syna Włodzimierza Olewnika.
Robert Socha wypunktowuje pytania, które pojawią się też zapewne w sejmowej ocenie tragedii rodziny spod Płocka. Po pierwsze: dlaczego sprawę odbierano po kolei aż siedmiorgu prokuratorom? Ile razy któryś zbliżał się do odsłonięcia kulis dramatu, tracił mandat do dalszego prowadzenia śledztwa. Dalej: dlaczego mimo, iż porywacze kontaktowali się kilkadziesiąt razy z rodziną, policjanci ani razu nie sprawdzili, z jakich numerów dzwoniono? Dlaczego policja nie spisała numerów seryjnych banknotów przekazanych gangsterom? Dlaczego po przekazaniu nie ścigała bandytów, pozwalając im uciec? Jakim cudem przestępcy, komunikujący się także listownie z Olewnikami, znali tak dobrze policyjną terminologię oraz metody operacyjne organów ścigania? Jak to możliwe, że bezkarnie zginęło 15 tomów akt sprawy z policyjnego auta? Dlaczego firmę Włodzimierza Olewnika bez przerwy nękano kontrolami skarbowymi? Dlaczego wszystkie banki zażądały natychmiastowej spłaty zaciągniętych kredytów i niewiele brakowało, aby biznesmen z Drobina pod Płockiem splajtował? Kto stoi za „samobójczą” śmiercią – w monitorowanych celach więziennych – bezpośrednich morderców Krzysztofa Olewnika: Roberta Pazika, Sławomira Kościuka i Wojciecha Franiewskiego? Gorących pytań jest w książce Roberta Sochy znacznie więcej.

ROBERT SOCHA (1976) – z wykształcenia prawnik po egzaminie prokuratorskim.
Z zawodu dziennikarz. Od 2003 roku związany z telewizją TVN. W 2008 roku był nominowany do nagrody Grand Press za jeden z reportaży o sprawie Olewnika.

Okładki do pobrania:

mała jpg 200 px (46 kB)      średnia jpg 500px (78 kB)
duża jpg 1:1 (381 kB)

Materiały prasowe:

Informacja o książce; info o autorze – w pliku .doc

Fragment książki – w pliku .doc

Duży fragment książki – w formie e-booka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Kryminał, Książki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>