<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Polowaneczko &#8211; fragment</title>
	<atom:link href="http://www.nowy-swiat.pl/ns/?feed=rss2&#038;p=343" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343</link>
	<description>każda książka to nowy świat</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Sep 2010 19:22:33 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Łowiectwo i wędkarstwo &#171; Tak lub nie</title>
		<link>http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343&#038;cpage=2#comment-1408</link>
		<dc:creator>Łowiectwo i wędkarstwo &#171; Tak lub nie</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 18:32:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343#comment-1408</guid>
		<description>[...] Dokładnie te same argumenty dotyczą łowiectwa. Tyle, że sprzęt łowiecki jest groźniejszy dla otoczenia, droższy i przez to na szczęście ta rozrywka jest mniej popularna w Polsce. Fragmenty książki i argumenty dlaczego łowiectwo to też wyrafinowana forma sadyzmu – znajdują się pod tym linkiem  http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343 [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Dokładnie te same argumenty dotyczą łowiectwa. Tyle, że sprzęt łowiecki jest groźniejszy dla otoczenia, droższy i przez to na szczęście ta rozrywka jest mniej popularna w Polsce. Fragmenty książki i argumenty dlaczego łowiectwo to też wyrafinowana forma sadyzmu – znajdują się pod tym linkiem  <a href="http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343" rel="nofollow">http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343</a> [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krzysztof</title>
		<link>http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343&#038;cpage=2#comment-619</link>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 19:54:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343#comment-619</guid>
		<description>WITAM !!!

Tutaj jeszcze lepsi &quot; myśliwi jajcarze&quot; :
http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200944&amp;nr=57

cytat:
– Ma Pani nabożeństwo do św. Huberta?
– Zawsze modlę się do św. Huberta. Kiedyś siedzieliśmy z mężem w nocy na odległych od siebie o kilkaset metrów ambonach w lesie, przy pięknym świetle księżyca. Usłyszałam strzał. Mąż ustrzelił dzika, ale gdy podszedł do niego, ten zaczął go szarżować i wtedy go dobił. Wróciliśmy na ambony i nic już się nie działo. Następnego dnia zamieniliśmy się miejscami. W pewnym momencie wyszło 16 dzików, ale szły w innym kierunku. Więc modlę się: „Św. Hubercie, proszę, żeby chociaż jeden przyszedł bliżej...”. Nagle jeden dzik się odłącza i idzie, ale w kierunku męża. Modlę się więc dalej: „Św. Hubercie, nie dosyć, że mąż strzelił wczoraj, to dzisiaj dzik idzie do niego? Proszę...”. Dzik stanął na polu i stoi. Wreszcie obraca się i idzie do mnie. Dzieliło mnie od niego równe sto metrów. Padł bez ruchu po jednym moim strzale.

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY !!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>WITAM !!!</p>
<p>Tutaj jeszcze lepsi &#8221; myśliwi jajcarze&#8221; :<br />
<a href="http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200944&amp;nr=57" rel="nofollow">http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200944&amp;nr=57</a></p>
<p>cytat:<br />
– Ma Pani nabożeństwo do św. Huberta?<br />
– Zawsze modlę się do św. Huberta. Kiedyś siedzieliśmy z mężem w nocy na odległych od siebie o kilkaset metrów ambonach w lesie, przy pięknym świetle księżyca. Usłyszałam strzał. Mąż ustrzelił dzika, ale gdy podszedł do niego, ten zaczął go szarżować i wtedy go dobił. Wróciliśmy na ambony i nic już się nie działo. Następnego dnia zamieniliśmy się miejscami. W pewnym momencie wyszło 16 dzików, ale szły w innym kierunku. Więc modlę się: „Św. Hubercie, proszę, żeby chociaż jeden przyszedł bliżej&#8230;”. Nagle jeden dzik się odłącza i idzie, ale w kierunku męża. Modlę się więc dalej: „Św. Hubercie, nie dosyć, że mąż strzelił wczoraj, to dzisiaj dzik idzie do niego? Proszę&#8230;”. Dzik stanął na polu i stoi. Wreszcie obraca się i idzie do mnie. Dzieliło mnie od niego równe sto metrów. Padł bez ruchu po jednym moim strzale.</p>
<p>POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY !!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krzysztof</title>
		<link>http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343&#038;cpage=2#comment-314</link>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 18:21:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343#comment-314</guid>
		<description>WITAM !!!
 
można przeczytać wyznania ZŁAMANEGO MYŚLIWEGO ( zobaczyć jak wygląda - gość się nie kryje ) i porównać - &quot;Polowaneczko&quot; to mały pikuś 

http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2193,article,3525

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY !!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>WITAM !!!</p>
<p>można przeczytać wyznania ZŁAMANEGO MYŚLIWEGO ( zobaczyć jak wygląda &#8211; gość się nie kryje ) i porównać &#8211; &#8222;Polowaneczko&#8221; to mały pikuś </p>
<p><a href="http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2193,article,3525" rel="nofollow">http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2193,article,3525</a></p>
<p>POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY !!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Małgorzata Karolina Piekarska</title>
		<link>http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343&#038;cpage=2#comment-236</link>
		<dc:creator>Małgorzata Karolina Piekarska</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 May 2009 16:51:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343#comment-236</guid>
		<description>Panie Dr i przeciwnicy Polowaneczka. 
Demokracja polega na tym, że można pisać i publikować co się chce. Rozumiem, że marzy wam się powrót cenzury, ale... czy wtedy moglibyście zamieszczać tu swoje wpisy w sposób anonimowy? Raczej wątpię. 
Ma prawo wam się Polowaneczko nie podobać. Tak, jak jego autorowi ma prawo nie podobać się myślistwo. A że jeździł z myśliwymi jako tłumacz? To właśnie dzięki temu wie, o czym pisze. I wie, że to mu się nie podoba. I wie dlaczego mu się to nie podoba. 
Istnieje w tym kraju wreszcie wolność słowa. Tyczy obu stron polemiki. Waszym nieszczęsciem jest to, że to wasze słowa i słowa innych myśliwych stały sie bronią TM wymierzoną w wasze piersi. Oj to musi boleć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Dr i przeciwnicy Polowaneczka.<br />
Demokracja polega na tym, że można pisać i publikować co się chce. Rozumiem, że marzy wam się powrót cenzury, ale&#8230; czy wtedy moglibyście zamieszczać tu swoje wpisy w sposób anonimowy? Raczej wątpię.<br />
Ma prawo wam się Polowaneczko nie podobać. Tak, jak jego autorowi ma prawo nie podobać się myślistwo. A że jeździł z myśliwymi jako tłumacz? To właśnie dzięki temu wie, o czym pisze. I wie, że to mu się nie podoba. I wie dlaczego mu się to nie podoba.<br />
Istnieje w tym kraju wreszcie wolność słowa. Tyczy obu stron polemiki. Waszym nieszczęsciem jest to, że to wasze słowa i słowa innych myśliwych stały sie bronią TM wymierzoną w wasze piersi. Oj to musi boleć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sympatyk</title>
		<link>http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343&#038;cpage=2#comment-175</link>
		<dc:creator>sympatyk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 13:59:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343#comment-175</guid>
		<description>autor tej książki w jakis dziwny sposób pominął fakt że czerpał kozysci materialne z&quot;polowaneczek&quot; i niejedno krotnie zajadał dziczyznę.szkoda że pomyślał o zwierrrrzątkach wtedy kiedy mu się kasiorka skończyła i trzeba było coś nabazgrac aby uzupełnić sakiew.jest pan beznadziejny i podrzędny pisazyna,nie chciałbym pana nazwać bo szkoda strzępić jezyka.wiadomo najlepiej wydaje sie cos co może przerazać.kto pana sponsorował panie załosny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>autor tej książki w jakis dziwny sposób pominął fakt że czerpał kozysci materialne z&#8221;polowaneczek&#8221; i niejedno krotnie zajadał dziczyznę.szkoda że pomyślał o zwierrrrzątkach wtedy kiedy mu się kasiorka skończyła i trzeba było coś nabazgrac aby uzupełnić sakiew.jest pan beznadziejny i podrzędny pisazyna,nie chciałbym pana nazwać bo szkoda strzępić jezyka.wiadomo najlepiej wydaje sie cos co może przerazać.kto pana sponsorował panie załosny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sylwia</title>
		<link>http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343&#038;cpage=2#comment-147</link>
		<dc:creator>Sylwia</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 10:38:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343#comment-147</guid>
		<description>exactly</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>exactly</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Natalia</title>
		<link>http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343&#038;cpage=2#comment-132</link>
		<dc:creator>Natalia</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 11:36:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343#comment-132</guid>
		<description>Nie rozumiem jak można ocalając zwierzynę, później do niej strzelać? Jak można naciskać chodzić po lesie zostawiając jedzenie, a później naciskać spust? Kocham, szanuję, więc zabijam. Zabijam, bo lubię, a poza tym tak nakazuje tradycja. To perwersyjne wytłumaczenie jak z dowcipu o pedofilu: to ten, który najbardziej kocha dzieci.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie rozumiem jak można ocalając zwierzynę, później do niej strzelać? Jak można naciskać chodzić po lesie zostawiając jedzenie, a później naciskać spust? Kocham, szanuję, więc zabijam. Zabijam, bo lubię, a poza tym tak nakazuje tradycja. To perwersyjne wytłumaczenie jak z dowcipu o pedofilu: to ten, który najbardziej kocha dzieci.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Agnieszka</title>
		<link>http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343&#038;cpage=1#comment-129</link>
		<dc:creator>Agnieszka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 10:46:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343#comment-129</guid>
		<description>Panie Krystianie, dziękuję.
Pani Sylwio, podobne pytanie zadałam kilka dni temu w dyskusji pod opisem do książki, ale póki co nikt na nie odpowiedzieć się nie odważył. Ciekawe, dlaczego…
Panie Andrzeju, znów Pan wraca do tego obłudnego dokarmiania??? Dlaczego myśliwi nie potrafią (nie chcą?) zrozumieć, że to wyjątkowo perfidny proceder? 
Pamięta Pan bajkę o Jasiu i Małgosi? Owa Baba Jaga w domku z piernika też dokarmiała Jasia. Pewnie powie Pan: urocza staruszka? Nie całkiem… Wszyscy przecież wiedzą, że dokarmiała chłopca, żeby go potem pożreć. Nie za niewinność została ukarana.
Niestety, myśliwi nawet w porównaniu z Babą Jagą wypadają fatalnie. Ona tuczyła Jasia, żeby zjeść któregoś dnia tłustą kolację. Oni dokarmiają zwierzęta, żeby mieć co mordować.
I jeszcze coś. Skąd myśliwi mają pieniądze na dokarmianie? Twierdzą, że to ich prywatne pieniądze. No jasne. Tylko te niby prywatne pieniądze zdobyli, mordując, a potem sprzedając trupy.
O myśliwych, panie Andrzeju, myślę nie tylko przy kubku gorącej herbaty i nie tylko w zimowe wieczory. Myślę o tych biedakach, przemarzniętych do szpiku kości, poświęcających życie rodzinne, żeby tylko dostarczyć głęboko w las porcję jedzenia dla swoich ofiar. Myślę o nich, niestety. Niestety, bo, w odróżnieniu od Pana, nie mam klapek na oczach… Wiem, co z tych pełnych poświęcenia spacerów po lesie wyniknie. I to myślenie boli. Bardzo.
Dziękuję Panu za życzenia i (jeśli tylko są szczere?) - nawzajem!
PS
Gdyby Pan zajrzał do książki (wystarczyło otworzyć ją na wskazanej przeze mnie stronie, bez konieczności mozolnego czytania całości), zrozumiałby Pan, dlaczego to, tak Pana oburzające, porównanie uważam za słuszne. Nie będę się tu bawić w udowadnianie tego, co już zostało udowodnione.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Krystianie, dziękuję.<br />
Pani Sylwio, podobne pytanie zadałam kilka dni temu w dyskusji pod opisem do książki, ale póki co nikt na nie odpowiedzieć się nie odważył. Ciekawe, dlaczego…<br />
Panie Andrzeju, znów Pan wraca do tego obłudnego dokarmiania??? Dlaczego myśliwi nie potrafią (nie chcą?) zrozumieć, że to wyjątkowo perfidny proceder?<br />
Pamięta Pan bajkę o Jasiu i Małgosi? Owa Baba Jaga w domku z piernika też dokarmiała Jasia. Pewnie powie Pan: urocza staruszka? Nie całkiem… Wszyscy przecież wiedzą, że dokarmiała chłopca, żeby go potem pożreć. Nie za niewinność została ukarana.<br />
Niestety, myśliwi nawet w porównaniu z Babą Jagą wypadają fatalnie. Ona tuczyła Jasia, żeby zjeść któregoś dnia tłustą kolację. Oni dokarmiają zwierzęta, żeby mieć co mordować.<br />
I jeszcze coś. Skąd myśliwi mają pieniądze na dokarmianie? Twierdzą, że to ich prywatne pieniądze. No jasne. Tylko te niby prywatne pieniądze zdobyli, mordując, a potem sprzedając trupy.<br />
O myśliwych, panie Andrzeju, myślę nie tylko przy kubku gorącej herbaty i nie tylko w zimowe wieczory. Myślę o tych biedakach, przemarzniętych do szpiku kości, poświęcających życie rodzinne, żeby tylko dostarczyć głęboko w las porcję jedzenia dla swoich ofiar. Myślę o nich, niestety. Niestety, bo, w odróżnieniu od Pana, nie mam klapek na oczach… Wiem, co z tych pełnych poświęcenia spacerów po lesie wyniknie. I to myślenie boli. Bardzo.<br />
Dziękuję Panu za życzenia i (jeśli tylko są szczere?) &#8211; nawzajem!<br />
PS<br />
Gdyby Pan zajrzał do książki (wystarczyło otworzyć ją na wskazanej przeze mnie stronie, bez konieczności mozolnego czytania całości), zrozumiałby Pan, dlaczego to, tak Pana oburzające, porównanie uważam za słuszne. Nie będę się tu bawić w udowadnianie tego, co już zostało udowodnione.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sylwia</title>
		<link>http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343&#038;cpage=1#comment-125</link>
		<dc:creator>Sylwia</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 09:37:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343#comment-125</guid>
		<description>Właśnie tego brakowało w dotychczasowych postach myśliwych - odrobiny spokoju, kultury słownej i rzeczowych ARGUMENTÓW przemawiających na rzecz myślistwa. Chociaż tych ostatnich w postach Pana Andrzeja jednak brakło.
Chciałabym usłyszeć, czemu myśliwi, chociaż troszczą się o zwierzynę, jednak do niej z radością strzelają...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie tego brakowało w dotychczasowych postach myśliwych &#8211; odrobiny spokoju, kultury słownej i rzeczowych ARGUMENTÓW przemawiających na rzecz myślistwa. Chociaż tych ostatnich w postach Pana Andrzeja jednak brakło.<br />
Chciałabym usłyszeć, czemu myśliwi, chociaż troszczą się o zwierzynę, jednak do niej z radością strzelają&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krystian</title>
		<link>http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343&#038;cpage=1#comment-124</link>
		<dc:creator>Krystian</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 07:23:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343#comment-124</guid>
		<description>P. Andrzej z wypowiedzi p. Agnieszki wyciągnął jedną naukę: podawanie własnych tytułów w miejscach publicznych ośmiesza. Dobre i to.
Szkoda tylko, że nie zrozumiał tego, co najważniejsze, tego, co dotyczy polowań... Nie będę się powtarzał, może niech p. dr Andrzej jeszcze raz przeczyta jej wypowiedź, zanim się obrazi i ucieknie? No i rzeczywiście warto czasem zajrzeć do książki, zanim się zacznie o niej dyskutować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>P. Andrzej z wypowiedzi p. Agnieszki wyciągnął jedną naukę: podawanie własnych tytułów w miejscach publicznych ośmiesza. Dobre i to.<br />
Szkoda tylko, że nie zrozumiał tego, co najważniejsze, tego, co dotyczy polowań&#8230; Nie będę się powtarzał, może niech p. dr Andrzej jeszcze raz przeczyta jej wypowiedź, zanim się obrazi i ucieknie? No i rzeczywiście warto czasem zajrzeć do książki, zanim się zacznie o niej dyskutować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
