Strona główna » Paweł Jaszczuk - Ochronka Anioła Stróża » Ochronka Anioła Stróża (odc. 21)

Ochronka Anioła Stróża (odc. 21)

– Cześć! – powiedział zdawkowo. – Padł twój komputer? Zgadłem?
– Skąd wiesz?
– Nigdy nie dzwonisz bez potrzeby. OK. Powiedz, co się stało.
Kiedy usłyszał o problemie, zapytał o dostęp do sieci.
– Kiedy pierwszy raz wszedłeś do Internetu?
Magnus zastanawiał się przez kilka sekund, by przypomnieć sobie pierwsze spotkanie z Nieznajomą i poszukiwanie informacji na temat Hölderlina.
– Nie obraź się, ale to nazwisko nic mi nie mówi.
– Niemiecki poeta, romantyk, naziści nosili go na sztandarach
– Czy po tym romantyku zaczęło się coś dziać z twoim komputerem?
Magnus zastanawiał się, lecz nic nie przychodziło mu do głowy.
– Sorry, ale zawsze miałeś w swym komputerze bajzel! Posłuchaj mojej rady! Zapisuj wszystko na przenośną pamięć. Inaczej w kółko będziesz szukał winnych. Czy twój Guardian dał ci swoje dane na dyskach?
– Dlaczego pytasz?
– Dał, czy nie? – Paweł był zniecierpliwiony.
– Tak. Setki zdjęć, filmy nagrania…
– Nie podejrzewasz go?
– O, co?
– Że wpuścił ci robala, żeby cię śledzić.
– To wykluczone, on za moją robotę mi płaci!
– O.K. Spróbuję twojego dowcipnisia namierzyć i dam ci znać.
– Jak?
– Czy ja się ciebie pytam, jak pisze się książki? Przepraszam, ale musiałbym robić ci wielogodzinny wykład.
– Co mam robić?
– Zrób sobie wolne. Chyba masz awaryjny plan? Aha, wejdź do Internetu i do rana nie dotykaj klawiatury!
– O.K.

Po obiedzie zadzwonił telefon. Magnus podniósł słuchawkę i Magda zakomunikowała mu, że państwo Munier opuszczają hotel, i że chcieliby, jeśli nie sprawi mu to kłopotu, pożegnać się z nim.
Otworzył walizkę, wyjął z niej nowiutki egzemplarz „Schizmy” i zszedł do recepcji. Pan Claude nie spodziewał się prezentu i był zaszczycony. Poprosił Magnusa o autograf, który z dumą pokazywał żonie i synkowi. Z przejęciem obracał książkę w wielkich czarnych dłoniach. Patrzył na okładkę z planem Amsterdamu i fotografią kanału Geldersekade w kolorze sepii.
– Pan mnie coś dal, to ja teraz daje coś panu – powiedział i wręczył Magnusowi miniaturkę rakiety Arianne, wykonaną z niklu. – Czy to prawda z tym Muzinem? – zapytał nieśmiało, widząc w oczach Magnusa zadowolenie.
– Z jakim?
– Jean-Pierre mówil, zie zakladal kiedyś mniasto, zie zbudowal twierdzem, a zazdrosne rajce chcieli go podstempem uka…
– Ukatrupić?
– No, wlaśnie! Jego dni byli ponu-merowane.
– Policzone, głuptasie – pani Munier szybko poprawił męża i pocałowała go w policzek.
Magnus kiwnął głową. Opowiadanie Leo wymknęło się spod kontroli i żyło już własnym życiem, niczym legenda.

Paweł Jaszczuk - Ochronka Anioła Stróża

Brak komentarzy do wpisu “Ochronka Anioła Stróża (odc. 21)”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)