Strona główna » Anna Staszewska - Każdy by się chciał powiesić! » Każdy by się chciał powiesić! (odc. 28)

Każdy by się chciał powiesić! (odc. 28)

Włączyliśmy muzykę i pijąc wino, rozmawialiśmy o przygotowaniach do ślubu. Ala, która miała być moją druhną, przeżywała to bardziej ode mnie.
– A co z salą, już wszystko dopracowane? – spytała.
– Nie wiem, miałam tam pojechać, ale coś mi wypadło i pojadę dopiero w poniedziałek – tłumaczyłam się.
– Nie rozumiem cię – denerwowała się przyjaciółka. – Za lekko to traktujesz!
– Ala, nie lekko, tylko z dystansem. Wiadomo, że ze wszystkim zdążę.
– To jest jedyna rzecz, która mogłaby mnie powstrzymać od ożenku! – odezwał się Piotr.
– Jaka? Że nie będzie pstrąga? – byłam zdumiona.
– Nie, to że wszystko zostawiasz na ostatnią chwilę.
– Taka jestem i na pewno się nie zmienię! To może ty się jeszcze zastanów – zakpiłam.
– Nie chcę się zastanawiać, bo nie daj Boże jeszcze bym się zawahał i mój nowy garnitur zostałby smutny, niewykorzystany w szafie – skrzywił się Piotr.
Uszczypnęłam go za to w ramię z całej siły.
– Ała! Brutalu! – droczył się ze mną dalej.
– Słuchaj, a co z twoim marzeniem? – zapytał Misiek.
– Z jakim marzeniem? – zainteresowali się Alka i Piotr.
– Mogę powiedzieć? – zwrócił się do mnie Misiek.
– Możesz – odparłam beztrosko, bo marzeń miałam bez liku i właściwie żadne nie było tajemnicą.
– Aśka chce iść do baru! – wypalił Misiek.
O, cholera! Zapomniałam o tym jednym, jedynym marzeniu, którym nie chciałam się dzielić z Piotrkiem, dla dobra naszego związku.
– Cicho – powiedziałam trochę za głośno.
– Powiedziałaś, że mogę – zdziwił się Misiek.
– Tak, ale teraz mówię, że nie.
– A dlaczego? – spytał przeciągle mój narzeczony.
– Bo nie! Jak się powie na głos, to się nie spełni – próbowałam wybrnąć.
– Nie, teraz to już muszę wiedzieć – stanowczym głosem oświadczył Piotr.
– Ja też – zawtórowała Ala.
Spojrzeli na mnie w oczekiwaniu, a ja zrezygnowana pokiwałam głową.
I tu Misiek, opowiedział coś, co miałam nadzieję nie zrujnuje mojego związku.
– Nasza piękna Joanna kilka lat temu powiedziała mi, że poczuje się dojrzała dopiero wtedy, kiedy będzie miała odwagę wejść sama do jakiegoś jazzowego klubu, w małej czarnej, ciągnąc za sobą zapach perfum. Usiądzie przy barze, odprowadzana spojrzeniami zachwyconych mężczyzn i powie do barmana: „Dietetyczną coca-colę proszę”. Potem wyjmie papierosa, rozejrzy się i wymownie uśmiechnie do jakiegoś przystojniaka, który podejdzie, przypali jej papierosa i oczywiście zacznie ją uwodzić. Ona wtedy zsunie się ponętnie ze stołka i odejdzie z tajemniczym uśmiechem. Nieznajomy oczywiście wyjdzie za nią, nagle przyciągnie ją do siebie i zaczną się długo i namiętnie kochać w jakimś zaułku.
– Co?! – wykrzyknął Piotrek.
– To nie tak! Wszystko pokićkałeś – zwróciłam się do Miśka.
– Ale super! – powiedziała rozmarzona Alka.
– Aśka! To prawda? – dopytywał się Piotr.
– Prawie wszystko się zgadza, ale nie myślałam o seksie z nieznajomym.
– Jak to? To miał być gwóźdź programu – dalej wkopywał mnie Misiek.
– Zamknij się! – próbowałam go uciszyć.
– Asia, powiedz proszę, czy wciąż o tym marzysz? – drążył Piotr.
– Nie – powiedziałam uczciwie. – Marzyłam o tym, przyznaję, jak byłam z Maćkiem. To było zaraz po tym, jak dowiedziałam się, że on mnie zdradza. Wtedy pomyślałam, że jeśli będę zdolna do czegoś takiego, to stanę się wolna. Ale nigdy tego nie zrobiłam – skończyłam.
– Ale nie dalej jak wczoraj powiedziałaś mi, że wciąż czujesz się niedojrzała – drążył mój narzeczony.
– Tak, ale przecież nie w kontekście bzykania w barze!
– Nie szkodzi! Marzysz o tym i to mi wystarczy!
– Mówiłam już, że nie marzę, tylko marzyłam. Zresztą ty spełniłeś wszystkie moje fantazje – starałam się go udobruchać.
– Ja to zrobię – wypaliła Alka.

Anna Staszewska - Każdy by się chciał powiesić!

Brak komentarzy do wpisu “Każdy by się chciał powiesić! (odc. 28)”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)