Strona główna » Julita Szpilewska - Blokowisko » Julita Szpilewska – „Blokowisko” (odc. 19)

Julita Szpilewska – „Blokowisko” (odc. 19)

Nagle zadzwonił dzwonek. Justyna wyskoczyła z łazienki i usłyszała tubalny głos Ameda.
– A ty co tu robisz, do czarnej zarazy? I czegóż to stoisz rozdziany z odzienia?
Wpadła do pokoju, nadal w szlafroku, i ujrzała ku swojej rozpaczy Archibalda w krótkich gatkach upstrzonych różowymi słonikami. Spodnie wisiały pieczołowicie złożone na fotelu, w który z wielkim obrzydzeniem wpatrywał się Amed. Powoli przeniósł wzrok na Justynę, po czym wymamrotał:
– A ja pannę do ołtarza chciałem prowadzić…
– Panie Amedzie – czerwona na twarzy, zaczęła się jąkać. – To nie tak, jak pan myśli…
– A jak? Przychodzę w południe, a u panny pijak i narkomanka. Pomyślałem sobie, no cóż, każdy może mieć kłopoty i problemy. Byłem skłonny pomóc wyzwolić się z nałogu. Przychodzę wieczorem i kto mi otwiera drzwi? Amant do kwadratu. Tfu! Myślałem, że panna ma lepszy gust!
Z miną cierpiętnika skierował się do przedpokoju z zamiarem opuszczenia mieszkania. Otworzył drzwi i nadział się na Uschi, która zdecydowała się porozmawiać z tą miłą, oczytaną sąsiadką. Po tym, co ujrzała rano, wróciła zszokowana do siebie, ale po głębokim zastanowieniu ta zacna kobieta postanowiła nie zrażać się nowym towarzystwem Justyny. Miała zamiar delikatnie porozmawiać z nią na ten temat i wyjaśnić Justynie niestosowność zawierania znajomości z pijakiem i narkomanką. Uschi uśmiechnęła się mile do Ameda, którego uważała za porządnego człowieka i nie zwracając uwagi na jego posępną minę, weszła do pokoju. Tu złapała się za serce i z wrażenia przysiadła na oparciu najbliższego fotela. Cóż bowiem ujrzały jej oczy? Czerwoną jak rak Justynę w dezabilu, oraz grubego sąsiada kiwającego się na jednej nodze i z pośpiechem wdziewającego na różowe słoniki spodnie. Archibald widząc Uschi, zaplątał się w nogawkę i runął na podłogę, przewracając duży wazon z kwiatami.
Justyna, której puściły nerwy, nagle zaczęła chichotać. Kwiczała i rżała na widok nieszczęśnika, próbującego pozbierać się z podłogi. W końcu Archibald zdołał założyć spodnie i wyleciał jak oparzony z mieszkania. Uschi z troską spojrzała na rechoczącą sąsiadkę i bez słowa skierowała się do drzwi. Tam zderzyła się z grubasem, który wpadł do pokoju, chwycił kaktus z parapetu i ponownie wyskoczył na klatkę schodową.
Justyna została sama. Atak śmiechu przeszedł tak nagle, jak się pojawił. Zachciało się jej płakać. Przyniosła z łazienki ścierkę, wytarła podłogę, wyrzuciła wiecheć, po którym tarzał się Archibald, do kubła na śmieci, po czym ponuro popatrzyła przez okno. Bractwo pijackie, jak zwykle, okupowało ławkę i popijało piwko. Z goryczą ujrzała Kalego, który perorował coś swoim urzekliwym basem. Ciężko westchnęła i zaczęła ubierać się do pracy.

Julita Szpilewska - Blokowisko

Komentarzy: 5 do wpisu “Julita Szpilewska – „Blokowisko” (odc. 19)”

  1. Przeczytałam już całe „Blokowisko”. Książka pokazująca życie emigrantów, napisana bardzo barwnie, z humorem, lekko, optymistycznie. Postaci, które można polubić i przywiązać się do nich.

  2. Blokowisko to idealna lektura na jesienne wieczory.Przy niej zapomnisz o zimowej depresji. Będziesz z niecierpliwością śledzić losy bohaterów i towarzyszyć im w ich codziennym jakże pogmatwanym życiu. Ta powieść bawi i relaksuje pokazując życie w enklawie bloku.

  3. Super wesoła książka nie tylko dla dorosłych, ale przede wszystkim dla młodzieży. Zachęcam do przeczytania! ;)

  4. Czekam na kolejną powieść Pani Julity! ;)

  5. Tych kilka fragmentow ksiazki, ktore tutaj przeczytalam, wskazuja na lekka, latwa do czytania lekture. Mysle, ze po przeczytaniu calosci, nie bede rozczarowana.

Zostaw odpowiedź do Iwona

(wymagane)

(wymagany)