Strona główna » Omar Sangare - Otello » Omar Sangare – Otello (odc. 22)

Omar Sangare – Otello (odc. 22)

Szkoda. Może właśnie muzykalność pomogłaby usłyszeć nieszczere brzmienie zawoalowanych oszczerstw. Adiutant za to z wrodzonym talentem muzycznym komponował zdradziecką pieśń pomówień. Panował nad głosem i potrafił zaintonować odpowiednią barwę słów.

Iago
Śpiewa:
Szkło o szkło miło dzwoni: dzyń, dzyń!
Szkło o szkło miło dzwoni: dzyń, dzyń!
Pij i śpiewaj, gdyś żołnierz,
Nie wylewaj za kołnierz,
A ty, życie, chcesz minąć, to miń!
Wina, chłopcy!

Cassio:
Jak Boga kocham, przepiękna piosenka.
Akt II, sc. 3

Od piosenki z pewnością piękniejsze było wykonanie – zwracające uwagę i wywołujące spontaniczny aplauz uczestników wojskowej biesiady. Tutaj jeszcze Iago intonował pieśń niewinną; niezwiązaną z aktem przemyślnych knowań. Zdawałoby się – poboczny wątek u Szekspira, ale jak celnie prowadzi do ­wniosków typujących charakter postaci. Iago potrafił śpiewać, a inni chcieli go słuchać. Sprytnie zdobywał zaufanie swojej publiczności. Słuchali go z przekonaniem: Cassio, Rodrigo, Otello i inni – ci, którzy mu zaufali. Otello zdawał sobie sprawę z talentu Iagona do perswazji. Być może, właśnie dlatego uczynił go adiutantem; kimś, kto mógłby zjednywać wodzowi sprzymierzeńców.
Z czasem okazało się, że ów talent Iagona był zdradliwy. Otello zaczął wierzyć i wątpić. Zaufał fałszywemu doradcy, a zwątpił we własne przekonania. W taki sposób stał się swoim największym wrogiem. Wrogiem, który znał ofiarę najlepiej. W wyobraźni Otella zdrada Desdemony rujnowała dorobek jego życia. Poświęcenie, zwycięstwa, honory padły pod ciężarem lęku przed hańbą.

Otello:
…Lecz cóż po pozorach
Honoru, gdy prawdziwy honor przepadł?
Niech się wszystko wali.

Akt V, sc. 2

I wedle życzenia, świat legł w gruzach, miażdżąc niejedną ofiarę. Głównym destruktorem stał się sam Otello. Obawiał się moralnego upokorzenia; był inny, był czarny. Pamiętał, jak ciężko dochodził do wysokiej pozycji w społeczeństwie. Wiedział, o ile bardziej od Wenecjan musiał się starać, aby osiągnąć powszechne uznanie. Odczuwał to na własnych barkach. W jego mniemaniu zdrada ośmieszała jego odmienność, odbierała mu prawo do istnienia. Nie potrafił ukryć czarnej plamy na honorze. Na tle białego społeczeństwa był widoczny; obserwowany bacznie i z podejrzliwością. Oczy społeczeństwa przerażały go. Oczy, w których wolałby zobaczyć raczej niechęć, niż pogardę. Z niechęcią potrafiłby walczyć, przez wiele lat była dlań wyzwaniem. Jednak wobec pogardy czuł się bezbronny. Zdrada żony była nie tylko przegranym starciem; była przegranym życiem. Takimi wyobrażeniami doprowadził Otello Otella do szaleństwa.
Związek małżeński przechodził czas próby; od sprzeczki do kłótni, potem przez poważne zarzuty, obelgi, pretensje o zagubioną chusteczkę. Gniew zręcznie podsycał Iago. Złość, rozgoryczenie, utrata wartości, dewastujące wytrzymałość ataki epilepsji – wszystko to prowadziło ofiarę pod ostateczny cios wroga, cios samobójczy.

Omar Sangare - Otello

Brak komentarzy do wpisu “Omar Sangare – Otello (odc. 22)”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)