Strona główna » Agata Bromberek i Agata Wielgołaska - Turcja » Turcja. Półprzewodnik obyczajowy (odc. 25)

Turcja. Półprzewodnik obyczajowy (odc. 25)

Tylko najbardziej zdeterminowani mogą się od służby wojskowej prawie w całości wymigać. Zadanie nie należy jednak do łatwych. Przepracowanie trzech lat (liczą się wyłącznie dni robocze) poza granicami kraju oraz zapłacenie państwu sumy kilku tysięcy euro pozwala na odbycie zaledwie trzech tygodni służby. Do wojska nie idą oczywiście mężczyźni o mizernym zdrowiu (o łapówkach i lewych zwolnieniach raczej nie ma mowy) oraz… odmiennej orientacji seksualnej.
Pewnie dla wielu chłopaków wojsko to przygoda i coś wielkiego, nie przeczę. Natomiast istnieją tacy, którzy służby odbyć nie chcą. Z jakichś tam – prywatnych – powodów. Jedni są pacyfistami, inni woleliby poczekać na bardziej dogodny dla nich moment, bo teraz robią karierę i nie chcą jej przerywać, a jeszcze inni po prostu sprawdzają, jak długo uda im się lawirować.
Oficjalnie takich objectorów jest w Turcji około setki; wielu z nich postawiono przed sądem, na wielu wydano wyrok trzech lat więzienia. W kilku sprawach toczą się postępowania w Trybunale Praw Człowieka.
Za to nieoficjalnie… Służby wojskowej unika około 2 milionów Turków. 2 miliony to niebagatelna liczba. Właśnie dlatego ten tekst musiał się znaleźć w naszej książce. Internet wprost zalewają informacje i gorączkowe pytania poborowych odnośnie tej palącej kwestii. „Czy jeśli ucieknę do Niemiec, to…?”, „Czy jeśli podrobię sobie dowód osobisty, to..?” i wiele podobnych.
Służby doskonale o tym wiedzą. Kiedyś, jadąc autobusem z Adany do Alanyi, tuż za Mersin byłam świadkiem kontroli wszystkich pasażerów… płci męskiej. Tak jest, od pań dokumentów nie chciano. Po drobiazgowym sprawdzeniu papierów z pojazdu wyprowadzono młodego chłopaka siedzącego za mną. Niewątpliwie „uciekiniera”. To właśnie dlatego fałszywe kimliki („dowody tożsamości”) są w Turcji dobrym biznesem…
Co prawda są już jakieś pierwiosnki zmian, ale myślę, że bastion niezdobytej tureckiej armii padnie na samym końcu – jak już wszystkie inne warunki przyjęcia do Unii będą spełnione. Teraz można tylko śledzić te drobne kroczki, które – nawiasem mówiąc – przyprawiają czasem o dreszcz… Jak na przykład niedawno wprowadzony zapis, że bracia żołnierzy, którzy zginęli podczas walk z terrorystami, będą zwolnieni ze służby.

Agata Bromberek i Agata Wielgołaska - Turcja

Brak komentarzy do wpisu “Turcja. Półprzewodnik obyczajowy (odc. 25)”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)