Strona główna » Karol Mórawski - Kartki z dziejów Żydów warszawskich » Kartki z dziejów Żydów warszawskich (31)

Kartki z dziejów Żydów warszawskich (31)

Czworokątna wieża przedniej części nawy głównej dźwigała wielką kopułę zdobną koroną i zwieńczoną miedzianą kulą złoconą oraz sześcioramienną gwiazdą Dawida. Dach kryto blachą i łupkiem. Również belweder okalający szczyt wieży wyróżniał się bogatą szatą zdobniczą. Wewnątrz nawy boczne, niższe, otwierały się do nawy głównej dwoma rzędami kolumn. W półkolistej absydzie mieściło się podwyższenie, na którym znajdowała się Arka z rodałami. Do wnętrza prowadził przedsionek z mieszczącymi się po bokach szatniami i prowadzącymi na piętro schodami. Poza absydą znajdowały się pokoje kancelarii, pomieszczenia pomocnicze oraz pokój zaślubin. Ogółem w hali parteru oraz na galerii dla kobiet mieściło się około 2 200 wiernych. Budowla była wyposażona w instalację centralnego ogrzewania.
To dzieło uznane zostało za wielkie osiągnięcie architektoniczne, wartościowe dla środowiska żydowskiego i społeczeństwa Warszawy. Miastu przybył nie tylko nowy obiekt, ale również placówka wyznaniowa o dużym kręgu oddziaływania. Nic tedy dziwnego, że ówczesna prasa z życzliwym zainteresowaniem odnotowała i wzniesienie budowli, i fakt uroczystego otwarcia nowej świątyni w Warszawie. Trzeba bowiem podkreślić, że do owej chwili Gmina Żydowska w Warszawie w całej swej historii nie posiadała tak imponującej, monumentalnej synagogi.
Uwagę prasy i opinii publicznej miasta przyciągnęło wydarzenie o charakterze politycznym, które miało miejsce przy otwarciu. Doktor Izaak Cylkow, kaznodzieja synagogi przy ulicy Daniłowiczowskiej, powitał przedstawiciela władz – generała-gubernatora hrabiego Pawła Kotzebue w języku polskim, co w obowiązujących wówczas układach stanowiło akt o niezwykłej wymowie patriotycznej. Odpowiedź dygnitarza wygłoszona w języku francuskim i aprobata tego faktu w oficjalnym protokole z uroczystości były wymownym znakiem, iż od tej chwili dr Cylkow swe kazania mógł wygłaszać w języku polskim. W tym języku podjął też nauczanie w religijnej szkółce synagogalnej.
Doktor Cylkow (1841-1908), dr Samuel Abraham Poznański (1864-1921) czy profesor dr Mojżesz Schorr (1874-1940) to kolejni kaznodzieje Wielkiej Synagogi warszawskiej, którzy oprócz działalności religijnej kultywowali najlepsze tradycje kulturowe społeczności żydowskiej na ziemiach polskich. W kazaniach podkreślali ogromne znaczenie i rolę współżycia oraz współdziałania wszystkich mieszkańców ziem polskich, bez względu na pochodzenie i wyznanie. W ich działalności wyraźne były elementy postępu i ścisłego związku z dziejami współczesnymi.
W ciągu pierwszego trzydziestolecia naszego wieku można odnotować pewne zmiany w otoczeniu i stanie budynku. W 1909 roku przed wejściem do Synagogi założono dwa obszerne skwery, a w latach 1928-1936 po jej stronie wschodniej wzniesiono budynek Głównej Biblioteki Judaistycznej, w którym znalazł pomieszczenie także Instytut Judaistyczny. W roku 1928 przeprowadzono kapitalną renowację budowli, co upamiętniła tablica umieszczona przy wejściu do świątyni w 1929 roku, a głosząca: „Bogu Jedynemu na chwałę. Gmach ten odnowiono w 50. roku jego zbudowania i w 10. roku wskrzeszenia Rzeczypospolitej Polskiej”.
I tak świątynia przetrwała aż do wybuchu II wojny światowej.
W dniach wrześniowych nalotów na Warszawę budynek nie ucierpiał. Z chwilą utworzenia w końcu 1940 roku dzielnicy żydowskiej gmach Synagogi znalazł się w jej granicach. Od lipca 1942 roku po likwidacji tzw. małego getta na południu oraz po nowym ustaleniu granic getta zarówno Synagoga, jak i gmach Biblioteki Judaistycznej znalazły się poza jego murami. Sam gmach pozostał, lecz nie pełnił już właściwej funkcji. Władze hitlerowskie urządziły w nim magazyn mebli rabowanych z kolejno wysiedlanych ulic dzielnicy żydowskiej. Jako magazyn-
-przechowalnia istniał budynek Synagogi do maja 1943 roku.
O dalszych losach świątyni zadecydował hitlerowski generał SS i policji Jürgen Stroop, odpowiedzialny za stłumienie powstania w getcie warszawskim wiosną 1943 roku. Walka zbrojna podjęta przez ludność żydowską 19 kwietnia zaczęła w początkach maja z wolna dogasać, choć sporadyczne walki i starcia tzw. gruzowców z patrolami niemieckimi trwały na terenie byłej dzielnicy żydowskiej aż do jesieni 1943 roku.

Karol Mórawski - Kartki z dziejów Żydów warszawskich

Brak komentarzy do wpisu “Kartki z dziejów Żydów warszawskich (31)”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)