Strona główna » Karol Mórawski - Kartki z dziejów Żydów warszawskich » Kartki z dziejów Żydów warszawskich (28)

Kartki z dziejów Żydów warszawskich (28)

W 1877 roku według projektu Adolfa Schimmelpfenniga wzniesiono nowy dom przedpogrzebowy, ze składek zamożnych członków gminy. Miał on obok pomieszczeń kancelaryjnych miejsce do przechowywania zwłok, poczekalnię oraz synagogę dla nabożeństw żałobnych. Wyposażenie było darem osób prywatnych i instytucji religijnych, na przykład tzw. synagogi niemieckiej z ulicy Daniłowiczowskiej czy Wielkiej Synagogi z ulicy Tłomackie. W tymże roku 1878 założono na terenie cmentarza, na obszarze „700 łokci kwadratowych” tzw. szkółkę ogrodniczą dla potrzeb nekropoli liczącej już wówczas około 100 kwater różnej wielkości i kształtu.
Chociaż był to w zasadzie cmentarz elitarny, gdyż – jak wspomniano już wyżej – zmarłych z uboższych warstw grzebano na Targówku, to w przededniu I wojny światowej niemały obszar został całkowicie wykorzystany. Liczba pogrzebów, których w roku było około 1 500, oraz niemożność dalszego powiększenia terenów stanowiły nie lada problem. Zarząd Gminy wprowadził wówczas system tzw. nasypów, polegający na usunięciu nagrobków i nasypaniu nowej warstwy ziemi na miejscu pochówków sprzed 50 lat. Dzięki temu, tworząc swego rodzaju cmentarz „piętrowy”, do 1936 roku powstało 14 takich nasypów, co w sumie dało blisko 130 000 pochówków od początku istnienia cmentarza.
W 1913 roku dokonano kodyfikacji regulaminów cmentarnego i pogrzebowego, które oprócz przepisów formalnych normowały również pewien niepisany porządek, obowiązujący od połowy XIX wieku, stanowiący kompromis w sporach ludzi zachowawczych z postępowymi asymilatorami. Kwatery podzielono na następujące kategorie: a) porządkowe, b) konserwatywne, c) postępowe i d) dziecinne, z tym że na kwaterach porządkowych i konserwatywnych obowiązywał podział na oddziały męskie i kobiece. W jednej z kwater konserwatywnych przeznaczono specjalne miejsce na chowanie zniszczonych ksiąg religijnych.
Jednolity charakter nagrobków, szczególnie tych z XIX i początku XX wieku, odpowiadał przepisom rytualnym. Dopiero lata późniejsze przyniosły zmiany w kształcie i ornamentyce. Obok tradycyjnych pojawiły się nowe formy niezwykle okazałych grobowców.
Początkowo mogiły na cmentarzu oznaczano wysoką, na ogół łukowato zwieńczoną płytą kamienną, tzw. macewą, wieńczącą niejako podłużny kamień w kształcie skrzynki. Starano się, by nagrobki zwrócone były na wschód – ku Jerozolimie. Z upływem czasu i ta forma zdążała ku pewnej uniwersalizacji. Zmieniono tworzywo do budowy nagrobków: krajowy piaskowiec został wyparty przez kararyjski marmur i szwedzki granit. Między nagrobkami gdzieniegdzie wyróżniają się ohele (kaplice), ustawiane na miejscu spoczynku zasłużonych rabinów lub cadyków.
Pomniki oprócz bogatej ornamentyki, związanej z pochodzeniem czy pełnionym przez zmarłego urzędem, mają odpowiednie inskrypcje identyfikacyjne: do połowy wieku XIX wyłącznie hebrajskie, z biegiem czasu uzyskały formę mieszaną – hebrajską i polską. Zgodnie bowiem z pismem prezydenta Warszawy „z dnia 27 kwietnia 1855 r. objawiającym decyzję Kommissyi Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych polecił Dozorowi Bóżniczemu ogłoszenie po Synagogach, iż zgodnie z tąż decyzją ma odtąd na nagrobkach Starozakonnych, obok napisu hebrajskiego, być zamieszczonem Imię i Nazwisko zmarłego, jakich on używał w cywilnem życiu i pod jakiemi ogółowi był znanym, a to w jednym z języków dla Władz dostępnych, to jest w Rossyjskim, Polskim lub Niemieckim”. Należy zwrócić uwagę, iż pierwszy napis w języku polskim pojawił się na grobie Antoniego Eisenbauma, dyrektora warszawskiej Szkoły Rabinów.
W tym czasie Dozór Bóżniczy wprowadził klasyfikację nagrobków, co wiązało się zarówno ze skalą opłat cmentarnych, jak i wymaganiami administracyjnymi. W odpowiedniej tabeli znalazły się tzw. pomniki zwyczajne, ozdobne, na grobach familijnych oraz ohele. Aby więc wystawić pomnik zwyczajny, będący nagrobkiem wyłącznie z tekstem epitafijnym, czy większy ozdobny pomnik wyposażony w dekorację rzeźbiarską, należało uzyskać akceptację administracji cmentarza i Dozoru Bóżniczego, z czym wiązała się proporcjonalnie wysoka opłata. Jeszcze większe rygory dotyczyły wznoszenia oheli. Pierwszy nagrobek typu ohela na tym cmentarzu był wzniesiony w 1822 roku przez Dawida Frydlendera na grobie Berka Sonnenberga, syna Szmula Zbytkowera. Stanowi on po dzień dzisiejszy najświetniejszy zabytek żydowskiej sztuki sepulkralnej w Polsce. Kolejny wzniesiono na grobie pierwszego nadrabina warszawskiego Salomona Zamiana Lipszyca, zmarłego w 1839 roku.
W dwudziestoleciu międzywojennym na cmentarzu przy ulicy Okopowej wykonywano prace organizacyjno-porządkowe, co zresztą miało miejsce i na Pradze. Uporządkowano budynki cmentarne, ogrodzenie, alejki i ścieżki, zadbano o zieleń oraz dokonano przeglądu taboru pogrzebowego. Ogłoszono także zasady obrządków cmentarnych, a oprócz systemu nasypów, wobec braku miejsca, wprowadzono zwyczaj chowania zmarłych między grobami.
Sytuacja zmieniła się wraz z początkiem okupacji niemieckiej. Cmentarz znajdujący się poza murami zamkniętej dzielnicy żydowskiej pełnił nadal swe funkcje ze znacznie jednak ograniczonym wstępem ludności żydowskiej na jego teren. Wprowadzenie przepustek, a później udostępnianie go jedynie specjalnym ekipom Bractwa Pogrzebowego, zwożącego tu coraz więcej ciał zmarłych z głodu lub zabitych na terenie getta Żydów, odmieniły niejako charakter tej nekropoli.
Tak więc w czasie okupacji i walk powstania 1943 roku cmentarz w zasadzie nie stracił wiele ze swej substancji materialnej. Dopiero podczas walk powstańczych w sierpniu 1944 roku spłonęły zabudowania cmentarne, a pomniki nagrobne zostały uszkodzone. Na cmentarzach żydowskim, kalwińskim i luterańskim w pierwszych dniach sierpnia 1944 roku walczyły szturmowe bataliony Armii Krajowej „Zośka” i „Parasol”, broniące Śródmieścia i Starego Miasta przed jednostkami niemieckimi. Po wojnie trzeba było odbudować i uporządkować teren.
Na cmentarzu tym odnaleźć można wiele śladów historii Polski i europejskiego żydostwa. Miejsce wiecznego spoczynku znalazło tu wielu wybitnych i cenionych mieszkańców Warszawy, zasłużonych w działalności politycznej, gospodarczej, naukowej czy kulturalnej. Tu spoczywa przyjaciel poetów i pisarzy, księgarz i wydawca Jakub Mortkowicz, finansista i pionier nauczania politechnicznego w Polsce Hipolit Wawelberg, wybitny historyk i delegat Polski w Lidze Narodów Szymon Askenazy, przewodniczący Judenratu warszawskiego z dni okupacji hitlerowskiej Adam Czerniaków, działacz socjalistyczny i niepodległościowy Feliks Perl, twórca języka esperanto dr Ludwik Zamenhof, archeolog, kolekcjoner i filantrop Matias Bersohn, wybitna aktorka Estera Rachela Kamińska i światowej sławy pisarz i poeta Icchak Perec. Najwybitniejsi Polacy-Żydzi, rzecznicy asymilacji w Polsce i bojownicy ruchów niepodległościowych. Jest więc cmentarz swoistym mauzoleum kultury narodu, który w dniach wojny i okupacji starano się zniszczyć w samym centrum cywilizowanej Europy.

Karol Mórawski - Kartki z dziejów Żydów warszawskich

Brak komentarzy do wpisu “Kartki z dziejów Żydów warszawskich (28)”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)