Paweł Jaszczuk – Ochronka Anioła Stróża

Ochronka Anioła Stróża (odc. 25)

4 marca 2011

Około północy wróciła pani Munier. Była roztrzęsiona. Pod oczami miała rozmazane strumyczki tuszu. Wyszeptała, spoglądając na śpiącego synka, że dopiero na policji zorientowała się, że nie zabrała ze sobą zdjęcia męża. Żaliła się, że zarozumiali policjanci nie chcieli jej w ogóle słuchać i że dopiero jej groźba francuskim konsulem sprawiła, że zjawił się przełożony i poprosił ją do swego gabinetu. Ten starał się być miły. Przedstawił się, jakoś na „er”. Zrobił jej nawet sypaną kawę i poczęstował słonymi paluszkami. Obiecał przysłać kogoś z rana do hotelu, by uściślić jej zeznania. Potem zaprowadził ją do komputerowej pracowni, gdzie na ścianach wisiały portrety morderców. W takich okropnych warunkach rysownik przez ponad godzinę sporządzał pamięciowy portret Claude’a, w oparciu o jej wskazówki.
Pani Munier wyjęła z torebki skserowany rysunek, rozwinęła go, jak dowód w sprawie, prosząc, by pan Piotr go obejrzał. dalej…

Ochronka Anioła Stróża (odc. 24)

3 marca 2011

Pani Munier otworzyła kartą drzwi i ze złością wpadła do środka, by wyładować całą swą złość na mężu. Podejrzewała, że Claude jest w łazience, potem sprawdziła szafy i (nie wiedzieć dlaczego) włożyła głowę do kominka, by w końcu paść na łóżko twarzą do poduszki i zalać się łzami.
Magnus zostawił ją w tej pozycji i razem z Magdą wyszedł.

Późnym wieczorem, pani Ewa Munier niespodziewanie zapukała do Piotra Magnusa, oznajmiając, że dłużej nie będzie czekać. Prosiła o pomoc, miała zamiar zawiadomić francuski konsulat.
Zjechali windą do recepcji, by dostać od Magdy numer telefonu konsulatu.
– Ale przecież… No tak, według pana, powinnam sama zawiadomić policję? I to ma być francuski konsulat? Nie trafiło do pana, że Claude Munier jest Francuzem – wymawia Munier, z takim akcentem, że dałby jej na egzaminie piątkę. – A więc mam spokojnie siedzieć na tyłku, aż… dalej…

Ochronka Anioła Stróża (odc. 23)

2 marca 2011

– Nie stój tak! – pani Munier nachyliła się nad synem. – Jeśli twój ojciec zaraz się nie znajdzie, to…
Urwała w pół zdania i siadła na kanapie ze wzrokiem utkwionym we wskazówki ściennego zegara, jakby znalazła się w małomiasteczkowej poczekalni kolejowej.
Piotr Magnus czuł się w obowiązku pomóc jej. Wybiegł na ulicę i rozejrzał się.
– Panie Claude! – krzyknął. – Panie Claude!
Potem wszedł do monopolowego sklepu, by spytać się o wysokiego Murzyna, narażając się na głupie docinki. Zajrzał też do piekarni. Jego wyobraźnia podsuwała mu szalone rozwiązania. Claude mógł zostać porwany dla okupu albo znudził się polską żoną i zwiał, uwalniając się ostatecznie od rodzinnych problemów.
Patrzył w perspektywę ulicy, między samochody i ludzi. Gdzieś daleko, za drugą przecznicą mignęła mu podobna do Claude’a postać i przepadła. Magnus pobiegł w tamtą stronę, lecz w połowie drogi zabrakło mu tchu, więc przystanął, a potem zrezygnowany wrócił. dalej…

Ochronka Anioła Stróża (odc. 22)

1 marca 2011

– Czytałem o tym w jakiejś kronice. Wspomina się w niej nieprzeciętną wiedzę „Czarnego rycerza”. Znał kilka-naście języków, był lekarzem i konstruktorem. Podziwiano go, lecz za to samo znienawidzono. Wśród jego najlepszych przyjaciół znalazł się zdrajca. Rzucił na niego fałszywe oskarżenie, że…, że rycerz uwiódł dziewicę, która pilnowała świętego starca. Kronika w tej materii nie jest dokładna. Przekupiony sędzia wydał surowy wyrok. Wzniesiono stos, zebrano na rynku całą ludność miasteczka, lecz kiedy miało dojść do egzekucji…
– Cudownie – pan Claude spoglądał nerwowo na zegarek. – Jean opowie o tym w swojej nowej śkole. Wie pan, jest ze mnie dumny! Myśle, zie będzie chcial ucić sie francuskiego, a ja będem z nim mówil po polsku. I pomyśleć, że nie chcialem ja przyjmować tego zaprosienia.
– Jakiego zaproszenia? dalej…

Ochronka Anioła Stróża (odc. 21)

28 lutego 2011

– Cześć! – powiedział zdawkowo. – Padł twój komputer? Zgadłem?
– Skąd wiesz?
– Nigdy nie dzwonisz bez potrzeby. OK. Powiedz, co się stało.
Kiedy usłyszał o problemie, zapytał o dostęp do sieci.
– Kiedy pierwszy raz wszedłeś do Internetu?
Magnus zastanawiał się przez kilka sekund, by przypomnieć sobie pierwsze spotkanie z Nieznajomą i poszukiwanie informacji na temat Hölderlina.
– Nie obraź się, ale to nazwisko nic mi nie mówi.
– Niemiecki poeta, romantyk, naziści nosili go na sztandarach
– Czy po tym romantyku zaczęło się coś dziać z twoim komputerem?
Magnus zastanawiał się, lecz nic nie przychodziło mu do głowy.
– Sorry, ale zawsze miałeś w swym komputerze bajzel! Posłuchaj mojej rady! Zapisuj wszystko na przenośną pamięć. Inaczej w kółko będziesz szukał winnych. Czy twój Guardian dał ci swoje dane na dyskach? dalej…

Ochronka Anioła Stróża (odc. 20)

25 lutego 2011

Do śniadania Magnus nie mógł sobie poradzić z obrazem plastikowej, zgiętej w łokciu protezy. Na szczęście nadeszła niespodziewana pomoc. Kiedy stał przy akwarium, ktoś złapał go za rękę i pociągnął. Jean-Pierre – a któż by inny? Spoglądał rezolutnie w górę. Był sam. Jego zielony pupil odpoczywał zapewne w terrarium.
– Mama mówiła, że piszesz książki – zwrócił się do Magnusa bez zbędnych ceregieli.
– Skąd wiesz? – przekomarzał się.
Jean-Pierre uśmiechnął się i nadal trzymał jego rękę. Potrząsnął nią i obaj patrzyli na kołującego za szybą jesiotra. Był piękny. Przypominał wystrzeloną z łodzi podwodnej torpedę.
Mały nie odpowiedział wprost. Próbował osiągnąć swój cel i zapytał chytrze:
– A pokażesz mi, jak się to robi?
– Co? dalej…

Następna strona »