Julita Szpilewska – Blokowisko

Julita Szpilewska – „Blokowisko” (odc. 14)

22 września 2011

Jasna, wypędzona przez Justynę z mieszkania, wsiadła do windy. Cała się trzęsła, już nie tyle z zimna, co z potrzeby wzięcia czegoś. „Choćby jakiegoś skręta…” – myślała z rozpaczą. Przeraźliwie bolał ją brzuch, jakby Tatarzy tańczyli w nim kozaka. Z szablami. Tysiące iskier w jej głowie wwiercało się perfidnie w każdziutki zakamarek otumanionego mózgu. Aż podskoczyła, gdy winda się zatrzymała i wsiadł do niej Archibald, przy akompaniamencie rozjazgotanej Krystyny, która nieustannie nadawała swoją audycję. W tej chwili popołudniową. Tłusty facecik spojrzał nieprzychylnym okiem na rozdygotaną Jasnę, którą znał z widzenia i o której wiedział, że jest narkomanką. Po czym zawiesił swoje spojrzenie na ścianie windy, a konkretnie na namalowanej gołej babie, straszącej swoim obfitym biustem.
– Pan da piątaka. – Dziewczynie było już wszystko jedno, byleby dorwać parę groszy. dalej…

Julita Szpilewska – „Blokowisko” (odc. 13)

21 września 2011

Wypchawszy dziewczynę do drugiego pokoju, Justyna weszła do łazienki z zamiarem wzięcia prysznica. Już puszczała wodę, gdy natarczywy dzwonek do drzwi kazał jej zarzucić szlafrok na siebie i spojrzeć przez judasza. Za drzwiami zobaczyła swoją sąsiadkę z parteru, Niemkę, która ciągle pożyczała od niej książki. Bowiem Justyna uwielbiała czytać. Wydawała majątek na książki i jej biblioteczka obfitowała w dzieła różnych pisarzy.
– Dzień dobry, kochana – sąsiadka trzymała w ręku „Przelot nad oceanem” Kena Folletta – właśnie skończyłam i chciałam znowu coś pożyczyć od ciebie. Mam nadzieję, że cię nie obudziłam? Wiem, że miałaś nockę, i nie chciałam ci wcześniej przeszkadzać. dalej…

Julita Szpilewska – „Blokowisko” (odc. 12)

20 września 2011

Justynie z niewyspania szumiało w głowie, ale spojrzawszy w zielone, magnetyczne oczy, ku swojemu zdumieniu przyjęła propozycję. „I tak w domu się nie prześpię” – rozgrzeszyła się natychmiast. Amed zaraz zacznie znowu walić w perkusję, rozwrzeszczane bachory będą wracały ze szkoły, a Adam zapewnie zacznie dalej wiercić dziury w ścianie, a Krycha dziury w jego brzuchu.
Gdy Kale po dokonaniu zakupów szarmancko otworzył drzwi od swojej kawalerki, Justyna zdumiała się mile porządkiem panującym w mieszkaniu. „Jak na samotnego faceta, w dodatku pijaka, całkiem ładnie tu u niego” – myślała siadając w głębokim, miękkim fotelu. Kale pobiegł do kuchni, przyniósł wytworne kryształowe kieliszki i szklanki do coli. dalej…

Julita Szpilewska – „Blokowisko” (odc. 11)

19 września 2011

Ochrypły bas, mimo przykazu władzy, zwlekał ze wstaniem z ławki. Tak nieziemsko paliła go rura! Pół życia za dwa piwka! Jego kompani oddalili się w różne strony świata i tylko on pozostał, jak jakiś smutas, na tej kaprawej ławce. Bractwo narkomanowe również gnuśnym, niemrawym krokiem poszło sobie precz. Łącznie z Jasną, która skierowała się w stronę bloku numer pięć. Dokładnie w kierunku przeciwnym od swojego mieszkania, w którym czekał świeżo poślubiony mąż. Nagle przepite oko basa wyłoniło drobną osóbkę, odzianą w dżinsy i kurtkę, która wyszła właśnie z bloku numer pięć.
Kale, takie bowiem imię nosił właściciel niskiego głosu, widząc niewysoką sylwetkę idącą w jego stronę i kulącą się przed wiatrem, zatarł ręce z radości.
Gdy Justyna mijała ławkę, Kale wykrzyknął radośnie: dalej…

Julita Szpilewska – „Blokowisko” (odc. 10)

16 września 2011

Justyna ciaśniej zawiązała pasek od szlafroka i tłumiąc w krtani wściekle rosnącą gule, grzecznie poprosiła o przerwanie czynności wiertarkowych. Pracowała w nocy, chce się wyspać i nie może…
– Ależ oczywiście, człowieku. – Adam popatrzył życzliwie na dziewczynę, ale jego małżonka odpychając go brutalnie od drzwi, warknęła:
– Już ty tam nie wierz w tę jej robotę. Druga Tamara, i tyle. Puszczalska wdówka! – Drzwi zostały z furią zatrzaśnięte i zza nich Justyna usłyszała jazgocącą sąsiadkę.
– Już, ale to już, wierć dalej tę dziurę! Wiem, żebyś sobie chętnie powiercił w dziurze tej lafiryndy, ale dopóki żyję…
Justyna nie usłyszała końca. Amed faktycznie przestał walić w bębny, ale larum dobiegające przez otwarte okno pozwoliło usłyszeć zmęczonym uszom ciąg dalszy wywodów niesympatycznej Krychy. Nie były to pochlebne słowa, o nie! dalej…

Julita Szpilewska – „Blokowisko” (odc. 9)

15 września 2011

Popatrzyła tęsknym okiem na wygodne łóżko i wróciła na wersalkę. Zamknęła szczelnie okna i nakryła głowę poduszką. Mimo tych zabezpieczeń ochrypły bas wwiercił się w jej uszy.
– Panie władzo, my tu sobie grzecznie siedzimy, a ci narkomani nas zaczepiają… – Właściciel grubego głosu przymilnie spojrzał na policjanta, który wysiadł z samochodu i stanął przy ławce.
– Już ja was wszystkich znam! Do roboty byście się wzięli . – surowo rzekł przedstawiciel władzy. – Proszę się rozejść! Wszyscy do domu! Inaczej zabiorę was na posterunek!
Młodzieniec ciaśniej związał w kitkę swoje mizerne włoski i bez słowa oddalił się w stronę domowych pieleszy. Grubas podciągnął opadające portki i oddalił się w kierunku wschodnim. dalej…

« Poprzednia stronaNastępna strona »