Omar Sangare – Otello

Omar Sangare – Otello (odc. 25)

5 sierpnia 2011

Więcej niż zazdrość

Zazdrość w życiu Otella była kroplą w oceanie ważnych spraw. Była kroplą dziegciu, która zniszczyła smak życia. Zmieniła miłość w nienawiść, honor w nikczemność, racjonalność w obłęd; dobro w zło. Otello – niegdyś wzór ideałów – stał się odrażającym mordercą, działającym według poleceń ­mefistofelicznego Iagona, najbardziej podłego charakteru literatury świata1.
Ale co jeszcze stało się przyczyną upadku? Co innego niż ­zazdrość? Jeśli chcemy zrozumieć punkt widzenia głównego bohatera, należy bacznie prześledzić strukturę jego myśli. Trzeba spojrzeć na konstrukcję jego świadomości; konstrukcję budowaną przez lata; konstrukcję, w której ideały zajmowały kluczowe miejsce. I zanim dostrzeżemy, jak ta konstrukcja pęka, opada, zamienia się w pył, zauważymy wcześniej powstałe na niej drobne rysy. dalej…

Omar Sangare – Otello (odc. 24)

4 sierpnia 2011

Desdemona, Cassio, Rodrigo zginęli. Zginęła Emilia, przebita ostrzem prowadzonym przez rozwścieczonego Iagona. Na polu boju pozostali przypadkowi świadkowie, a pomiędzy nimi Otello i Iago. Jeszcze chwila słabości, poryw furii i tym razem Iago został draśnięty przez Otella, ale nie śmiertelnie. Świadkowie odebrali atakującemu broń. Finałowa runda wciąż jeszcze trwała. Okazało się, że tak naprawdę to nie Iago był ostatecznym przeciwnikiem Maura.

Otello:
Spiszcie to wszystko i dodajcie jeszcze,
Że raz, w Aleppo, gdy Turek w turbanie
W ataku złości bił Wenecjanina dalej…

Omar Sangare – Otello (odc. 23)

3 sierpnia 2011

W scenie 1 aktu IV Otello czyta list przesłany przez Dożę i dochodzi do przekonania, że oto właśnie tajemnica małżeńskiej zdrady staje się powszechnie znana. Wzywano go do Wenecji. Bez podania przyczyny. Przyczyny domyślał się fałszywie. Wtedy to, kierowany rozpaczą, publicznie uderzył Desdemonę. Jego świadomość popadła w niewolę chaosu chorych zmysłów. W takim stanie mógł podejrzewać Brabantia o spisek z Dożą. Z każdą chwilą pogrążał się w nierównym starciu z samym sobą.
Pogłębiało się w nim schizofreniczne rozdarcie. Nie zdołał uciec, jak kiedyś przez pustynię, skaliste zbocza, fale morza. Jego największy wróg był obok, wciąż i nazbyt blisko. Zazdrość, ta zielonooka bestia siedziała mu na karku, utrudniała oddech, zatruwała myśli i paraliżowała serce. dalej…

Omar Sangare – Otello (odc. 22)

2 sierpnia 2011

Szkoda. Może właśnie muzykalność pomogłaby usłyszeć nieszczere brzmienie zawoalowanych oszczerstw. Adiutant za to z wrodzonym talentem muzycznym komponował zdradziecką pieśń pomówień. Panował nad głosem i potrafił zaintonować odpowiednią barwę słów.

Iago
Śpiewa:
Szkło o szkło miło dzwoni: dzyń, dzyń!
Szkło o szkło miło dzwoni: dzyń, dzyń!
Pij i śpiewaj, gdyś żołnierz,
Nie wylewaj za kołnierz,
A ty, życie, chcesz minąć, to miń!
Wina, chłopcy!
dalej…

Omar Sangare – Otello (odc. 21)

1 sierpnia 2011

Otello kontra Otello

Otello:
To koniec mej podróży, mój cel,
Mojej żeglugi najdalszy przylądek.

Akt V, sc. 2, ostatnia

Nikt nie potrafił zwyciężyć niestrudzonego wojownika, wodza, mistrza sztuki wojennej. Nikt inny, dopiero on sam. W dziele zniszczenia wykorzystał własne umiejętności. Zniszczył to, co zdobywał przez lata i zrobił to tym, co przez lata w sobie kształcił. Od ciosu wojownika poległ wojownik. I wygrał ze sobą. I przegrał. Przeciwnika godnego siebie znalazł mu jego własny adiutant, Iago. Przeciwnika, który okazał się bezwzględny i ostateczny. dalej…

Omar Sangare – Otello (odc. 20)

29 lipca 2011

Pewność miał. Nie miał dowodów, ale za to głębokie, urojone przekonanie. Nie odsłonił nikomu swych prawdziwych obaw. Znała je natomiast jego żona.

Emilia:
…Ktoś właśnie taki
I tobie niegdyś w głowie zrobił mętlik:
Podejrzewałeś, że zdradzam cię z Maurem.

Akt IV, sc. 2

Iago nawet w rozmowie z Rodrigiem, sekretnie zakochanym w Desdemonie, przyznając się do nienawiści wobec Otella, nie wyznał prawdziwych intencji. Swoją niechęć tłumaczył wstrętem do: rasy, pochodzenia i niekompetentnych decyzji zwierzchnika. O słabości, która prawdziwie toczyła jego umysł, milczał. dalej…

Następna strona »