Agata Bromberek i Agata Wielgołaska – Turcja

Turcja. Półprzewodnik obyczajowy (odc. 25)

10 czerwca 2011

Tylko najbardziej zdeterminowani mogą się od służby wojskowej prawie w całości wymigać. Zadanie nie należy jednak do łatwych. Przepracowanie trzech lat (liczą się wyłącznie dni robocze) poza granicami kraju oraz zapłacenie państwu sumy kilku tysięcy euro pozwala na odbycie zaledwie trzech tygodni służby. Do wojska nie idą oczywiście mężczyźni o mizernym zdrowiu (o łapówkach i lewych zwolnieniach raczej nie ma mowy) oraz… odmiennej orientacji seksualnej.
Pewnie dla wielu chłopaków wojsko to przygoda i coś wielkiego, nie przeczę. Natomiast istnieją tacy, którzy służby odbyć nie chcą. Z jakichś tam – prywatnych – powodów. Jedni są pacyfistami, inni woleliby poczekać na bardziej dogodny dla nich moment, bo teraz robią karierę i nie chcą jej przerywać, a jeszcze inni po prostu sprawdzają, jak długo uda im się lawirować. dalej…

Turcja. Półprzewodnik obyczajowy (odc. 24)

9 czerwca 2011

Odmawianie służby wojskowej możliwe jest w wielu krajach świata, które respektują prawa człowieka do innych przekonań. Jeśli ktoś żołnierzem zostać nie chce (w języku angielskim jest na to specjalny termin objector), musi zamiast tego odrobić cywilną służbę zastępczą. W Turcji nie ma o tym mowy. „Więźniowie sumienia” to nadal jeden z palących problemów.
Po pierwsze, nie wypada się wychylać. Wiele razy zaobserwowałam, niestety, konformizm znanych mi Turków i Turczynek. Wolą żyć wbrew sobie i własnym przekonaniom, niż zrobić coś, narażając się na krytykę innych. Może ma to jakiś związek z myśleniem kolektywnym, właściwym wspólnotom, z których Turcy się wywodzą.
Znane nam także z Polski pełne obaw zastanowienie: „Co ludzie powiedzą…” ma w Turcji wielką moc. Podobnie jak przysłowie o złym ptaku, dalej…

Turcja. Półprzewodnik obyczajowy (odc. 23)

8 czerwca 2011

Prawdopodobnie każdy, kto ma jakiegoś znajomego Turka, zetknął się z tym trudnym tematem; ciągle słyszy się, że ktoś właśnie do wojska poszedł albo z niego wrócił, albo akurat w nim jest. Nie słyszy się za to o tych, którzy do wojska iść nie chcą. Absolutnie każdy się nadaje, bo – jak wiadomo – Turcja armią stoi. Armia to jak dotąd najpilniej strzeżona podstawa tureckiej demokracji. I w tym cały problem.
Podczas pobytu w Kayseri rozmawiałam na temat obowiązkowej służby wojskowej ze studentami tamtejszej uczelni. Sprowokowana niektórymi wypowiedziami i coraz bardziej zaintrygowana tym niewygodnym tematem, postanowiłam dowiedzieć się więcej o stosunku młodych mężczyzn do tureckiej armii oraz ogólnej koncepcji patriotyzmu. Rozmowy ze studentami ostatniego roku, którzy powoli oswajali się z myślą o wojsku, były zadaniem niełatwym. Nie tylko dlatego, że to w Turcji temat tabu, dalej…

Turcja. Półprzewodnik obyczajowy (odc. 22)

7 czerwca 2011

Wskaźnik ubóstwa wynosi w Turcji 17,1 proc. (aż 34,6 proc. na wsiach). Mieszkańcy wsi w ucieczce przed biedą migrują masowo do miast, głównie Stambułu. Komunizm jest często postrzegany jako „ludzki” ustrój, odpowiedź na skorumpowany, agresywny turecki kapitalizm, jedyna nadzieja wykluczonych. Poparcie dla Türk Komunist Partisi (Tureckiej Partii Komunistycznej) jest jednak symboliczne – w ostatnich wyborach parlamentarnych w 2007 roku otrzymała jedynie 77 657 głosów społeczeństwa (0,22%). Komunizm to w Turcji nadal wywrotowa i niebezpieczna koncepcja, utożsamiana z krwawym okresem po przewrocie lat 80., a nie przegrany, zapomniany ustrój, który się nie sprawdził. Od czasu ingerencji wojska w 1980 roku większość Turków woli się zresztą w politykę po prostu nie mieszać… Biedni i wykluczeni pokładają raczej nadzieję w rządzącej Partii dalej…

Turcja. Półprzewodnik obyczajowy (odc. 21)

6 czerwca 2011

Ergenekon miał powstać w celu destabilizacji kraju, delegalizacji konserwatywnego rządu i wprowadzenia zamachu stanu. Osobom powiązanym z organizacją postawiono zarzuty morderstw (między innymi Hranta Dinka, ormiańskiego dziennikarza, i Andrei Santoro, katolickiego ksiądza), zamachów (w tym na trzech chrześcijańskich misjonarzy z Malatyi i na siedzibę gazety „Cumhuriyet” w Stambule) oraz handlu narkotykami. Ergenekon planował ponoć także inne zabójstwa i zamachy, w tym na tureckiego noblistę, pisarza Orhana Pamuka.
Społeczeństwo jest już zmęczone niekończącym się procesem, który i tak – biorąc pod uwagę liczbę oskarżonych i mnogość wątków – toczy się stosunkowo sprawnie. Najbardziej zagorzali sympatycy partii republikańskiej, a zarazem przeciwnicy rządu, postrzegają sprawę Ergenekonu dalej…

Turcja. Półprzewodnik obyczajowy (odc. 20)

3 czerwca 2011

Islamiści/Konserwatyści kontra Kemaliści/Sekularyści

Zgodnie z narzuconą po zamachu wojskowym (1980 rok) konstytucją, Turcja jest niepodzielną, laicką, demokratyczną i socjalną republiką. Od kilku dekad na straży państwowego porządku stoi armia. Ustawa zasadnicza daje wojsku prawo interwencji w chwili zagrożenia status quo – do tej pory miały miejsce cztery (w latach: 1960, 1971, 1980 i 1997).
W 1945 roku wprowadzono w Turcji system wielopartyjny. Obecnie w parlamencie reprezentowane są: wspomniane AKP i CHP, prokurdyjska BDP (Barış ve Demokrasi Partisi, Partia Pokoju i Demokracji), nacjonalistyczna MHP (Milliyetçi Hareket Partisi, Partia Ruchu Narodowego) oraz kilka mających mniej mandatów partii. Przez lata wiele politycznych partii zostało zdelegalizowanych, by następnie kontynuować działalność pod nową nazwą. dalej…

Następna strona »